mydło i powidło

Czego by nie napisać blog istnieje.

Echinacea purpurea wikimedia commons

Nadchodzi grypa

– Winter is coming – said Ned Stark.
– Grypa is already here – said someone sick.

Swoją drogą dlaczego w Grze o Tron nikt nigdy nie choruje na grypę?

No tak, grypa idzie i już niektórzy są chorzy. A mamy wrzesień. Ja również miałam przyjemność. Niedawno odwiedzili mnie znajomi ze Skandynawii i zrobił się u mnie szpital. Idealny czas na test polowy jeżówki purpurowej 🤗

Jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea) to zioło o oczywiście szerokim spektrum, którego jedną z cech jest wzmożenie produkcji interferonów w organizmie. Interferony są (w uproszczeniu) naturalną substancją silnie przeciwwirusową. Są to takie kick-ass składniki, które wytworzone metodami biotechnologicznymi przyjmują ludzie chorzy na HIV czy WZW i dzięki temu żyją długo mimo śmiertelnej choroby – wirus się nie namnaża i jest go tak mało, że jest niewykrywalny.

Fajnie się pisze i nikt by w to nie uwierzył gdyby nie historia “cudownych” ozdrowień, razy 3, jeżówką purpurową 😉

Jeżówka purpurowa (wikmedia commons)

Jeżówka się jeży pięknie (wikimedia commons)

Historia prawdziwa cudownych ozdrowień

Czwartek

Szpital wyglądał tak, że moi znajomi przyjechali podziębieni i pierwszego dnia odsypiali, rzekomo po locie. Mnie wtedy jeszcze nic nie było – albo tak mi się zdawało. Po wieczornej kolacji Raluca zaczęła się trząść jak osika, została obleczona w szaliki i koce, położona w łóżku, nasmarowana Tiger Balmem, nakarmiona czosnkiem i oczywiście sowicie napojona jeżówką.

Piątek

Następnego dnia była jak nowo narodzona i ruszyliśmy zwiedzać: +1 punkt dla jeżówki. Wyszło nie-intensywnie, skończyło się na lekkich zakupach w taniej Polsce i przed weselem, na które tu przyjechali. Raluca jednak była słaba, dalej popijała jeżówkę. Wieczorem pojechali w siną dal, znaczy na weselicho.

Sobota

Ja wstając uznałam, że mam zastane mięśnie, że nie byłam na masażu pół roku i czas się uraczyć czymś takim jak masaż rozluźniający. Około 12stej zaczęłam mieć objawy chorobowe wobec czego skończyło się na masażu gorącymi kamieniami. Nie mam pojęcia czy pomógł. Wieczorem leżałam w łóżku z gorączką 37,8°C i traktowałam się tak samo jak Ralucę.

Niedziela

Ja już byłam rześka: +1 dla jeżówki, którą dalej piłam. Za to Janis, który wrócił wieczorem z wesela wyglądał dużo gorzej niż Raluca pierwszego dnia, leciało mu z nosa i jak na chorą osobę przystało: narzekał dużo bardziej niż zwykle. Został tak samo potraktowany jeżówką, wyrzucił Ralucę z łóżka na materac a sam się opatulił wszystkim czym można było. Gorączkę miał już 38,8°C, rosnącą szybko. Jako, że u mnie nie ma leków dostał 1 polopirynę i skończyło się na już stabilnej gorączce 39°C oraz przebąkiwaniach o jeździe do szpitala. Ta.

Niestety Raluca zamiast leżeć pod gorącym śpiworem na -16°C i wełnianymi kocami, chadzała lekko ubrana z telefonem i rozmawiała o tym jak uleczyć Janisa oraz jak męczące było wesele i jak klimatyzacja + długie transporty dały im w kość. Ja grzecznie podjadałam czosnek i przytulałam szalik.

Swoją drogą czy ktoś zna taki ludowy rumuński sposób: kiedy się ma wysoką gorączkę, trzeba zwilżyć ciepłą wodą z octem stopy i założyć skarpetki? Mniemam, że może chodzi o to, żeby ochłodzić ciało przy wysokiej gorączce?

Poniedziałek

Anulowałam mój urlop przeznaczony na zwiedzanie żeby się zająć szpitalem i popracować z domu. Janis wstał z łóżka nowo narodzony: +1 dla jeżówki. Raluca wstała z łóżka i wsiadła na telefon. Janis grzecznie podsypiał i dalej pił herbatkę z jeżówki. Wszyscy śmierdzieliśmy czosnkiem. Niestety wieczorem Raluca pochorowała się podobnie jak dnia pierwszego, najgorsze że nie chciała iść do łóżka i robiła różne dziwne rzeczy udając, że nic jej nie jest. A chusteczki dawno się skończyły i została resztka ostatniej rolki papieru toaletowego. To chyba mówi samo za siebie?

Wtorek

Goście odlatują, ja słaba do pracy. Chociaż raczej konieczny jest home office. Jedno jest pewne: Janis dalej musi o siebie dbać a Raluca powinna iść na zwolnienie. Czy to zrobi? Czy wsiądzie w kolejny samolot? Tego nie wie nikt.

Historia prawdziwa złego stosowania

Zdarzyło mi się stosować jeżówkę niewłaściwie. Piłam ją w małych dawkach dłuższy czas (2 miesiące) a moją odporność wziął szlag: 3 razy przeszłam wariacje grypy zimowej 🙁 Wyglądałam źle i smutno 🙁 Czułam się bardzo słaba. Co prawda jeżówka była dodatkiem do innej pogarszającej odporność kuracji, ale o tym innym razem. W każdym razie tak stosowana nie pomogła.

-1 dla mnie za zbyt długie stosowanie jeżówki.

Na studiach zielarskich omawialiśmy, że nie można tak jej stosować. Niektóre źródła podają, że należy stosować jeżówkę 3-4 tygodnie, potem przerwa 2 tygodnie, oraz że wręcz należy ją przyjmować dłuższy czas. Inne źródła podają, że 2 tygodnie to max, potem przerwa 2 tygodnie. Badania unijne (poniżej) testowały jeżówkę na przeziębionych z kolei dni 10. Niektóre źródła w ogóle nie podają ograniczeń. Ciężko się połapać. Być może jest to kwestia dostosowania do danego organizmu lub wirusa. Ja nie próbowałam tym razem dłuższego stosowania, świadomie wolałam krótszy czas przez zeszłoroczne doświadczenia. Poza tym działanie jeżówki czuć i widać – czuć znaczącą ulgę i poprawę. Jest to jedno z tych ziół, na którego działanie nie trzeba długo czekać.

Dlatego jedno jest pewne: mnie i moim znajomym bardzo pomogła w łyżkowej dawce na kubek, w kilkudniowym stosowaniu, na objawy grypopodobne (gorączka, łamanie w kościach, osłabienie, narzekanie, zakręcenie, bycie upierdliwym razem wzięte oraz bonusowo: cieczenie z nosa i ból głowy).

Update

Raluca się całkiem pochorowała (z węzłami chłonnymi i bolącym gardłem). O ile Raluca była tak chora, że nie mogła podnieść się z łóżka, to reszta ekipy swawoliła. Dwa dni później pochorowała się jej mama, po czym znowu pochorował się Janis. Jeżówki do Skandynawii nie zawieźli. Jeżówka jeżówką, może być cudem, trzeba jeszcze ją pić i o siebie dbać – najlepiej pod pierzyną w łóżku.

Jedynie ja całkowicie wyzdrowiałam: +1 dla mnie i wychodzę w tym poście na zero – brawo ja! 👏 Dodam, że po 3 dniach jeżówki piłam tylko czarny bez z wiązówką błotną i pokrzywą + wcinałam czosnek + surową eko pietruszkę i jarmuż dla witaminy C + pociłam się w domu na home office przez dni pięć a pod koniec jadłam zdrowotny rosół. Tyle.

Marchewkowe pole jest ladne, ale jeżówkowe ładniejsze (źródło w linku)

Marchewkowe pole jest ładne, ale jeżówkowe ładniejsze (źródło)

Magiczna herbatka na grypowe ozdrowienie

Składniki Kroki
  • 1 płaska łyżka ziela jeżówki purpurowej na kubek wrzącej wody
Przez kilka dni, 2 razy dziennie, piję zwykłą herbatę z jeżówki purpurowej. Parzę aż będzie dobra do picia (10-15 min), najlepiej pod przykryciem.
Nasza jeżówka leżała już prawie rok u mnie w domu, w przezroczystym słoiku, aczkolwiek szczelnym. Dlatego na pewno straciła wiele ze swoich właściwości – jednak zadziałała. Jeżówka ze sklepu ma niewiadomą jakość, jednak co sezon zbiory są odnawiane (powinny). Przy zakupie warto zwrócić uwagę na datę produkcji.
    • Porcje: 1 osoba
    • Zdrowie: no jak widać ziółko wymiata i dostaje 10 / 10
    • Trudność: come on, bułka z masłem 
    • Koszt: groszowy
    • Czas: 10-15 minut parzenia
    • Przechowywanie: nie przechowuję, piję od razu lub z dodatkiem ciepłej wody jeśli wystygła 
Najeżona jeżówka (wikimedia commons)

Najeżona jeżówka (wikimedia commons)

Badania na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu

Były takie robione jednak ciężko mi odnaleźć PDFa z dowodami.

Unia says yes

Za to łatwo znaleźć hardcorowe badania Unijne. Jest to całkiem fajne zestawienie dla jeżówkowych soków z przekrojem przez mieszkańców unijnych krajów. Soki z ziela przyjmowane w różnej formie przez 10 dni usuwały przeziębienie. Skoro nawet Unia mówi, że ziółko jest OK, no to chyba musi być OK 😉 Nie masz soków a masz suszone ziele? Czas na herbatkę.

Suszone ziele jeżówki purpurowej

Suszone ziele jeżówki purpurowej

Gdzie kupić?

W większości sklepów zielarskich. Jeśliś z Wrocławia to możesz zajść do Kocanki pod nasypem, gdzie nabędziesz ją za bodajże 3,6 zł.

Zielarskie post scriptum

Ziele to cała naziemna część rośliny: kwiaty, liście, łodyga.

Jest wiele różnych, kolorowych jeżówek. Z nich wszystkich purpurowa ma przedstawione właściwości.

Jeśli masz jakieś choroby autoimmunologiczne, jesteś zarażony wirusem HIV, bądź jesteś w ciąży czy karmisz, to jeżówka nie jest dla Ciebie wskazana. Jeśli zaliczasz się do tej grupy lub masz inne poważne choroby dokładnie przestudiuj temat. Brawo Ty! 👏


Czy ktoś z Was stosował z powodzeniem jeżówkę? Nie jest to powszechnie stosowane zioło a jak się okazuje bardzo skuteczne. Jeśli spróbujesz zostaw ślad 🙏 Być może pomoże to komuś i nie pobiegnie po antybioty do lekarza. Oczywiście nikt tutaj nie leczy, jedynie lekarze to mogą robić w Polsce i każdy ma dla lekarzy należny im szacunek. Z niektórymi można się zgadzać, z niektórymi nie. W każdym razie każdy ma własną wolę i prawo do picia herbatki ziołowej, którą uważa za stosowną. Czyż nie? Dzięki!

Previous

Wapń dla pomidorków

Next

Świąteczne pomysły na prezenty

2 Comments

  1. Kasia

    Super post z konkretami. Ja stosuje jezowke teraz na korone. Na pewno nie zaszkodzi a moze nawet pomoze 🙂

Dodaj komentarz

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén ❤️ from Bee Quality

%d bloggers like this: