Kiedyś, kiedy Śmierć jeszcze nie stanęła na mojej drodze wszystko było prostsze i prostolinijne. Biały miał tylko kilka odcieni a czarny prawie żadnego.

Zmieniło mnie to. Teraz bardziej doceniam ludzi. Mam dla nich więcej zrozumienia, patrzę głębiej – potrafię sobie wyobrazić, jak to będzie kiedy znikną i odejdą.

Przychodzi taka świadomość, że wszyscy odejdziemy i że nie da się tego powstrzymać – każdy ma własny czas. Niektórzy bardziej chcą żyć, inni mniej. Pani Śmierć¹ wyniucha prędzej tych, którym opadł zapał.

A potem

Zostanie po nas proch, może smutek i żal, może świeczka. A może nawet nie. Nikt nie wie czy PO czeka go wieczny spokój w raju, drugie wcielenie jako mucha lub pies czy tułanie się jako strzępek energii w zimnej próżni kosmosu. Świadomie nie wie tego nikt. A być może któreś z tych miejsc byłoby jego niebem, któreś piekłem a któreś czyśćcem.

Koszt świeczek

Kiedyś nie wiedziałam ile kosztują świeczki cmentarne. Teraz na cmentarzu codziennie pali się ich kilka. Taka droższa świeczka pali się do 5 dni i kosztuje 5 zł. To 150 zł na miesiąc i prawie 2 tys. zł na rok. Niektórym ta kwota ratuje życie. Zależy jaki grób ale każdy kosztuje nie mniej niż 5 tysięcy. Czy wiesz, że urna, która kosztuje w zakładzie pogrzebowym 1000 zł kosztuje na internecie kilka dolarów? Pomoc tych machających na pożegnanie Pani Śmierci jest nieoceniona.

Bogata Pani

Licząc, jesteśmy tu krótko jako ludzkość. Nasi przodkowie zaistnieli dopiero półtora miliona lat temu. Przed nami istniały dinozaury całe 350 milionów lat. Czas wydaje się płynąć wolno, myślimy, że jest nasz, a jest jedynie strzępkiem sekundy w skali wszechświata. Pani jest pracowita i zbiera żniwa regularnie. Na inwestycji w dinozaury w skali czasu zarobiła dużo więcej. Musimy ją wkurzać tak żyjąc sobie coraz dłużej.

Spotkania

Niektórzy spotykają się ze Śmiercią osobiście. Negocjują. Kopią sobie długo dołek zapominając o sobie. To dopiero jest smutne. Kiedy zdasz sobie sprawę, że to jest kolejna droga Tobie osoba, która przeminie, czujesz COŚ. I nie możesz nic zrobić. Możesz tchnąć w nią jakąś dobrą myśl, pomysł, poprzebywać razem ale wybór drogi jest tylko jej.

Niedawno zachorowała moja dobra koleżanka. Kroiło mi się serce kiedy obserwowałam, jak mota się w tym co zrobić a czego nie. Jak próbuje się odbić. I odbiła się, sama, jak zawsze dzielna.

Inna droga mi osoba planuje swoje życie w cierpieniu. Lata będą mijały i widzi to wiele osób, że nie warto, a jednak plan to plan.

Małżeństwo, które buduje pałac, pracując 7 dni w tygodniu, w stresie, bez chwili wytchnienia. Starzejące się i brnące. Nie dostało psztyczka, że pałacu mogłoby nie być, a na jego miejscu mogłyby być dzieci i zdrowie.

Każdy ma swoją drogę.

Teraz widzę więcej. Teraz bardziej doceniam siebie. Teraz biały ma niezliczone odcienie a czarny ma ich dużo więcej. Ale nigdy nie jest całkiem ciemno ☀.

 


 

Mnieszek lekarski

Słońce przez Mniszka lekarskiego – z Pixabay

¹ Inspiracja: Pani Śmierć, Jan Kasprowicz