Nie mogę uwierzyć, że znalazłam dobrego budowlańca. Ale udało się. W 3 dni mam wannę i wisi geberit. Pełno rzeczy wcześniej spierdolonych jest teraz poprawionych.

To co pisałam to nie prawda. Trzy ekipy przewinęły się i miałam prawo generalizować ale okazuje się, że to były zachowania bardzo nieuczciwych ludzi. Ten człowiek, który zaszczyca teraz mój dom swoją obecnością, ma przede wszystkim dobre serce. On kafelka nie zmarnuje, nie mówiąc o tym jak szanuje moją podłogę – wszystko układa na kartonach, do tego równiutko. On by nie przeżył jakby coś wziął bez pytania – on mi chce oddać za obiady. To nie prawda, że nie można takiemu robić kawy albo herbaty bo będzie myślał, że jesteś słaba – chuj tak pomyśli i to faktycznie wykorzysta ale nie chcesz z takim pracować, on Cię ochuja nie ważne co by się działo.

Ja za to dam mu podwójną stawkę i też jemu pomogę.

Nie mogę wyjść z podziwu jak się los obraca na koniec tego “wspaniałego” roku. Droga do takiego stanu była długa i ciężka ale zaczyna być lepiej.

❤️