mydło i powidło

Czego by nie napisać blog istnieje.

Kategoria: energia

Ja jestem jakimś innym człowiekiem

Rozmawiam ze starszymi, samotnymi osobami na dworcu, kiedy inni odwracają wzrok i udają, że nie słyszą. Pozwalam panu otworzyć drzwi i oboje do siebie się uśmiechamy. Rozmawiam z bezdomnymi przy śmietniku. Dobrze wiem, że mają terminarz i dogadane godziny przychodzenia. 

Read More

The mystery of the sunken donut

She was looking into the dirty waters of river Thames, bending over bridge’s dirty racks. Her hair was falling down, being thrown all directions with the cold wind. One could not see her eyes. Only her red nose was popping up. Red as a berry. The waters did not seem to care at all. Just a gray, moving slowly, huge pile of connected closely drops. Not alone, not single. Only if she could be such a drop.

She stood back up, took a swift at her wet nose and showed her face to the cold. It was wet as well. She wouldn’t bother to touch her tear marks – she felt assured, knowing they were there – like jewels, proof of recent struggle, marks of her new wisdom.

Read More

Kto płonie ten się spali

Jak zrobić czas?

Tyle artykułów do napisania, tyle mydeł do zrobienia, tyle octów do pomieszania, tyle planów do zrealizowania!

– Jak zrobić czas????

Czasu nie wygeneruję już więcej. Nie mam TV, prasy nie czytuję, nie mam fejsa (nie mam chłopaka). To już większość czasu odzyskane. Spać trzeba, gonić nie jest zdrowo, na święty spokój trzeba mieć chwilę.

To musi być zatem kwestia energii.

Read More

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén ❤️ from Bee Quality