Idziesz najszersza ulica w Twoim miescie. Slonce gdzies w oddali swieci przez szaro bure chmurki. Idziesz i idziesz, i wiatr wieje Ci prosto w twarz, w Twoje cialo, czujesz go dobrze, czujesz jego chlod i to ze zyjesz. Wkolo jezdza auta, w oddali przechodza ludzie, ale nikt nie zwraca na Ciebie uwagi, w koncu jestes w wielkim miescie. Gdzies tam szumia drzewa i krzaczory, prawie jak nad morzem.