mydło i powidło

Czego by nie napisać blog istnieje.

Kategoria: mądrości

Ja jestem jakimś innym człowiekiem

Rozmawiam ze starszymi, samotnymi osobami na dworcu, kiedy inni odwracają wzrok i udają, że nie słyszą. Pozwalam panu otworzyć drzwi i oboje do siebie się uśmiechamy. Rozmawiam z bezdomnymi przy śmietniku. Dobrze wiem, że mają terminarz i dogadane godziny przychodzenia. 

Read More

Is small abuse equal big abuse?

Are these small laugh-offs, unsorried, only a sign of something? 

Is the rising tension going to always evolve into an unforgettable hurt? 

Yes. 

And no. 

People can be hurting each other their whole lives and not kill one another. Someone might be physically hurt, another one emotionally. Are those equal? Which one is more painful? 

Where is the limit? 

Read More

spark shines bright

Born to die

I am raw. 
I’m naive. 
I am innocent. 

I have no memory of past. 
I can create myself from scratch. 

I can suffer and no-one will stop me. 
I can grow and no-one will mind. 
I can achieve and no-one needs to clap. 

I can love if I choose. 
I can hate if I please. 
I can destroy or build. 

I can lend a hand or leave. 
I can fly high or sink deep. 

Read More

where is harmony?

Od przybytku głowa boli

Czy zwracasz uwagę, że zawsze jest za dużo? 

Za dużo miłości, szaleńczego zakochania, ognia trawiącego wnętrzności i ciało. 

Za dużo jest samotności, ciążacej pustki, zaplastrowanej alkoholem, instagramem, netflixem, złymi myślami. 

Za dużo jest lukru na pączku i tłuszczu pływającego w rosole. 

Read More

Wynalazek wszech czasów

Nie ma to jak się napić matchy o 21 wieczorem. Ta kulinarna, która mi się właśnie skończyła, jest dyćkę okrutna. Znając życie do 4tej nie pośpię. Eh…

Skoro zapowiada się nieprzespana noc, to chociaż napiszę cusik.

A pisać chcę o słoiku. Tak o słoiku chcę pisać, bo jest on objawieniem wszech czasów, nie docenionym.

Entliczek, pentliczek, malutki słoiczek, na kogo wypadnie na tego bęc!
Entliczek, pentliczek, malutki słoiczek, na kogo wypadnie na tego bęc!

Read More

Pani Śmierć znów puka

– Puk, puk
– Kto tam?
– Chodź, pójdziemy razem – powiedziała Pani w długich szatach, wyciągając dłoń. 
– Zarobiona jestem, przyjdź kiedy indziej? Teraz czasu brak na umieranie.

I odeszła.

No i po co się tak opierać? Ano bo trzeba swoje przeżyć, trzeba odrobić swoją lekcję. Niby nikt o tym nie wie ale każdy się zapiera rękami i nogami. 

Na przełomie roku odeszło z tego ziemskiego padołu kilka znanych mnie, lub znajomym, osób. Za to kilka dusz dostało nowe ciała. Najfajniejszy jest pół-japoński brunet, maluszek urodzony blondynowi norweskiemu. Tak miało być, nie mogło być inaczej. 

Życie na ziemi to koszmar. Dobrze się z niego wybudzić. Niech spoczywają w pokoju, tudzież niech wiodą nowe, lżejsze życie. Nie prędko będą chcieli wrócić. 

Read More

The mystery of the sunken donut

She was looking into the dirty waters of river Thames, bending over bridge’s dirty racks. Her hair was falling down, being thrown all directions with the cold wind. One could not see her eyes. Only her red nose was popping up. Red as a berry. The waters did not seem to care at all. Just a gray, moving slowly, huge pile of connected closely drops. Not alone, not single. Only if she could be such a drop.

She stood back up, took a swift at her wet nose and showed her face to the cold. It was wet as well. She wouldn’t bother to touch her tear marks – she felt assured, knowing they were there – like jewels, proof of recent struggle, marks of her new wisdom.

Read More

Dark Frame Processing

Ludzie, którzy spotkali śmierć kochają inaczej

Kiedyś, kiedy Śmierć jeszcze nie stanęła na mojej drodze wszystko było prostsze i prostolinijne. Biały miał tylko kilka odcieni a czarny prawie żadnego.

Zmieniło mnie to. Teraz bardziej doceniam ludzi. Mam dla nich więcej zrozumienia, patrzę głębiej – potrafię sobie wyobrazić, jak to będzie kiedy znikną i odejdą.

Read More

Kto płonie ten się spali

Jak zrobić czas?

Tyle artykułów do napisania, tyle mydeł do zrobienia, tyle octów do pomieszania, tyle planów do zrealizowania!

– Jak zrobić czas????

Czasu nie wygeneruję już więcej. Nie mam TV, prasy nie czytuję, nie mam fejsa (nie mam chłopaka). To już większość czasu odzyskane. Spać trzeba, gonić nie jest zdrowo, na święty spokój trzeba mieć chwilę.

To musi być zatem kwestia energii.

Read More

Oczywiste dla Ciebie. Niezwykłe dla innych. 

Czasem po powrocie z pracy siadam w moim urodzinowym fotelu z gorącą herbatą i lapsem na kolanie. Czasem wtedy mam czas poczytać przepiękne treści na internecie. Często spotykam prawdziwe perełki i myślę “Co za cudo! To jest przecież niesamowite. To się nadaje na mega publikację.” A po chwili: “I co JA robię tu? Czy JA mam coś równie wartościowego do powiedzenia?”

I to jest ta chwila, w której Derek Sivers jak dobry papcio poklepuje po ramieniu:

Obvious to you is amazing to others.

Stary jak internet wpis a niezmiennie prawdziwy. I jego się trzymajmy.

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén ❤️ from Bee Quality