mydło i powidło

Czego by nie napisać blog istnieje.

Rok 2020

Jadę pociągiem. I klasa za +9zl. Bo mogę. Idzie konduktor. 

– Niech pani założy maseczkę bo mnie pani naraża. 
Naciągam szalik na nos.
– Piję herbatę. A pan właśnie przez Wars przeszedł gdzie nikt nie ma maski, cały dzień pan tak chodzi, to się pan tam już naraził 10 razy. Nie wiem czy pan przeżyje. 
– Bilet do kontroli proszę. – zły. 
Pokazuję. 
– Ale nie tak, pod kątem. 
Powiększam mu. 
– Dalej nie widze. 
– To niech pan przysunie to urządzenie. 
Zeskanował. 
– Dowód.
– Nie mam. Mam kartę z imieniem i nazwiskiem. 
– Musi być ze zdjęciem. O Urban card pani ma. 
– Mam bez zdjęcia. 
– To co ja mam teraz zrobić, musiała mi pani powiedzieć, ze nie ma dowodu zanim wsiadła!?!!&@
– Szlam do pana ale mi pan kazał wsiąść natychmiast do pociągu!?!
– Ale pani nie może tak jechać. 
– To co pan chce zrobić? Mam wysiąść? Mam karę zapłacić? Się pan zdecyduje. 

Poszedł obrażony. 

Może gdyby nie TV, może gdyby nie bierność większości, może gdyby nie ustawa o kaftanach, może gdyby rodzina nie była do reszty spanikowana, może gdyby mnie pani nie wyprosiła ze sklepu, może gdyby taksówkarz wyluzował, może nie miałabym w dupie.

Miłość przemija

Łapie te chwile szczerej miłości, jak fotografie. „Miłość nie jest gwarantowana”.

Ten ślimak mały na dłoni taki ufny, kroczący do przodu, nie śniący nawet co się dzieje w równoległym wszechświecie. 

Ta sikorka, śpiewająca, do orzeszków przylatująca, szczerze zainteresowana tym czym się dzieli.

Ten dziadek kochający, otwierający swoje drzwi, wysłuchujący historii życiowych, zainteresowany, mimo trudnych czasów przygarniający.  

Ta osoba, dzieląca z ufnością swoje losy, wspierająca słowem i czynem, lojalnością. 

Ci ludzie którzy zechcieli przyjść, podzielić się sobą, zjeść razem posiłek, wesprzeć obecnością i sałatką.

Ten partner, nie przekraczający granic, słuchający i przytomny, chcący razem budować, stojący murem.

To wszystko jest i było, przypływa i odpływa, pomiędzy dużo błota i niezgody. Ale fotografie się tworzą i zostają. Ciężką pracą i decyzjami, jest ich coraz więcej ✨ 

When you don't bother

Jak znaleźć dobrego budowlańca? Część 1

Post gościnny.

Należy zacząć od tego, że niestety nie można. Najlepszym budowlańcem będziesz ty. Szczególnie jeśli jesteś kobietą. Jeśli już próbowałaś wyremontować coś w swoim mieszkaniu/domu i nie ma przy Tobie faceta 24/7 to wiesz o czym mówię.

Żyć kilka, poniosło i wilka

Idziesz najszersza ulica w Twoim miescie. Slonce gdzies w oddali swieci przez szaro bure chmurki. Idziesz i idziesz, i wiatr wieje Ci prosto w twarz, w Twoje cialo, czujesz go dobrze, czujesz jego chlod i to ze zyjesz. Wkolo jezdza auta, w oddali przechodza ludzie, ale nikt nie zwraca na Ciebie uwagi, w koncu jestes w wielkim miescie. Gdzies tam szumia drzewa i krzaczory, prawie jak nad morzem.

Sokownik Florina Juice z garneczki.pl

Sokownik – wynalazek wszech czasów II

Nie rozumiem dlaczego o sokowniku nie uczą w szkołach. Okazuje się, że sokownik nie robi jedynie soku, może robić wiele rzeczy na raz i wcale nie produkuje śmieci. 🤯

Sokownik my love

Sokownik to:

  • wyparzarka (wow!)
  • można w nim zrobić dżem / mus z resztek po robieniu soku – jest przepyszny i #nowaste, i za nic się nie przypali
  • w tym samym czasie kiedy na środkowym piętrze robi się dżem, można wyparzać na górnym słoiki i zakrętki, chochlę, lejek itd.
  • sokownik to świetny pasteryzator do słoików 🤯 dużo mniej problematyczny niż tradycyjne pasteryzowanie w garze z wodą
  • oczywiście nie zapomnijmy, że z łatwością robi sok 🤣

Ja jestem jakimś innym człowiekiem

Rozmawiam ze starszymi, samotnymi osobami na dworcu, kiedy inni odwracają wzrok i udają, że nie słyszą. Pozwalam panu otworzyć drzwi i oboje do siebie się uśmiechamy. Rozmawiam z bezdomnymi przy śmietniku. Dobrze wiem, że mają terminarz i dogadane godziny przychodzenia. 

Is small abuse equal big abuse?

Are these small laugh-offs, unsorried, only a sign of something? 

Is the rising tension going to always evolve into an unforgettable hurt? 

Yes. 

And no. 

People can be hurting each other their whole lives and not kill one another. Someone might be physically hurt, another one emotionally. Are those equal? Which one is more painful? 

Where is the limit? 

spark shines bright

Born to die

I am raw. 
I’m naive. 
I am innocent. 

I have no memory of past. 
I can create myself from scratch. 

I can suffer and no-one will stop me. 
I can grow and no-one will mind. 
I can achieve and no-one needs to clap. 

I can love if I choose. 
I can hate if I please. 
I can destroy or build. 

I can lend a hand or leave. 
I can fly high or sink deep. 

where is harmony?

Od przybytku głowa boli

Czy zwracasz uwagę, że zawsze jest za dużo? 

Za dużo miłości, szaleńczego zakochania, ognia trawiącego wnętrzności i ciało. 

Za dużo jest samotności, ciążacej pustki, zaplastrowanej alkoholem, instagramem, netflixem, złymi myślami. 

Za dużo jest lukru na pączku i tłuszczu pływającego w rosole. 

Swieży, polski czosnek

Jak pozbyć się grzybicy stóp bez dziwnych leków i sprayów, naturalnie

Chciałabym umieć popełniać post w godzinę. Byłoby to spełnienie jednego marzenia ❤️ Czas start!

Z mojego doświadczenia* są dwa główne, gdyż najpowszechniejsze, typy grzybic stóp. Nazwijmy je po ludzku:

  • siłownio-basenowa,
  • letnio-potna.

Powodują je rożne rodzaje grzybów, z rożną wrażliwością na różne składniki. Na oba są skuteczne naturalne** sposoby i oba śmierdololą 😁 Obrazków szanownych stópek oszczędzę.

Page 1 of 3

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén