mydło i powidło

Czego by nie napisać blog istnieje.

Echinacea purpurea wikimedia commons

Nadchodzi grypa

– Winter is coming – said Ned Stark.
– Grypa is already here – said someone sick.

Swoją drogą dlaczego w Grze o Tron nikt nigdy nie choruje na grypę?

No tak, grypa idzie i już niektórzy są chorzy. A mamy wrzesień. Ja również miałam przyjemność. Niedawno odwiedzili mnie znajomi ze Skandynawii i zrobił się u mnie szpital. Idealny czas na test polowy jeżówki purpurowej 🤗

Jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea) to zioło o oczywiście szerokim spektrum, którego jedną z cech jest wzmożenie produkcji interferonów w organizmie. Interferony są (w uproszczeniu) naturalną substancją silnie przeciwwirusową. Są to takie kick-ass składniki, które wytworzone metodami biotechnologicznymi przyjmują ludzie chorzy na HIV czy WZW i dzięki temu żyją długo mimo śmiertelnej choroby – wirus się nie namnaża i jest go tak mało, że jest niewykrywalny.

Fajnie się pisze i nikt by w to nie uwierzył gdyby nie historia “cudownych” ozdrowień, razy 3, jeżówką purpurową 😉

Jeżówka purpurowa (wikmedia commons)

Jeżówka się jeży pięknie (wikimedia commons)

Read More

Ja jestem jakimś innym człowiekiem

Rozmawiam ze starszymi, samotnymi osobami na dworcu, kiedy inni odwracają wzrok i udają, że nie słyszą. Pozwalam panu otworzyć drzwi i oboje do siebie się uśmiechamy. Rozmawiam z bezdomnymi przy śmietniku. Dobrze wiem, że mają terminarz i dogadane godziny przychodzenia. 

Read More

Is small abuse equal big abuse?

Are these small laugh-offs, unsorried, only a sign of something? 

Is the rising tension going to always evolve into an unforgettable hurt? 

Yes. 

And no. 

People can be hurting each other their whole lives and not kill one another. Someone might be physically hurt, another one emotionally. Are those equal? Which one is more painful? 

Where is the limit? 

Read More

spark shines bright

Born to die

I am raw. 
I’m naive. 
I am innocent. 

I have no memory of past. 
I can create myself from scratch. 

I can suffer and no-one will stop me. 
I can grow and no-one will mind. 
I can achieve and no-one needs to clap. 

I can love if I choose. 
I can hate if I please. 
I can destroy or build. 

I can lend a hand or leave. 
I can fly high or sink deep. 

Read More

where is harmony?

Od przybytku głowa boli

Czy zwracasz uwagę, że zawsze jest za dużo? 

Za dużo miłości, szaleńczego zakochania, ognia trawiącego wnętrzności i ciało. 

Za dużo jest samotności, ciążacej pustki, zaplastrowanej alkoholem, instagramem, netflixem, złymi myślami. 

Za dużo jest lukru na pączku i tłuszczu pływającego w rosole. 

Read More

Swieży, polski czosnek

Jak pozbyć się grzybicy stóp bez dziwnych leków i sprayów, naturalnie

Chciałabym umieć popełniać post w godzinę. Byłoby to spełnienie jednego marzenia ❤️ Czas start!

Z mojego doświadczenia* są dwa główne, gdyż najpowszechniejsze, typy grzybic stóp. Nazwijmy je po ludzku:

  • siłownio-basenowa,
  • letnio-potna.

Powodują je rożne rodzaje grzybów, z rożną wrażliwością na różne składniki. Na oba są skuteczne naturalne** sposoby i oba śmierdololą 😁 Obrazków szanownych stópek oszczędzę.

Read More

Shelves full of plastic.

Quitting “watrobka”

Let’s say you don’t like watrobka anymore.

You go into a shop with your friend, who cannot read labels without glasses. You will be her eyes. 

All shelves are full with watrobka. Products have watrobka on the outside, inside, sometimes watrobka is diluted inside a bottle. The friend is asking you what is written here, and there, and that place. The idea of buying watrobka seems just awful to you. Only you, nobody else has a problem. Everyone is walking like they own it, baskets filled. 

Read More

Wynalazek wszech czasów

Nie ma to jak się napić matchy o 21 wieczorem. Ta kulinarna, która mi się właśnie skończyła, jest dyćkę okrutna. Znając życie do 4tej nie pośpię. Eh…

Skoro zapowiada się nieprzespana noc, to chociaż napiszę cusik.

A pisać chcę o słoiku. Tak o słoiku chcę pisać, bo jest on objawieniem wszech czasów, nie docenionym.

Entliczek, pentliczek, malutki słoiczek, na kogo wypadnie na tego bęc!
Entliczek, pentliczek, malutki słoiczek, na kogo wypadnie na tego bęc!

Read More

Pani Śmierć znów puka

– Puk, puk
– Kto tam?
– Chodź, pójdziemy razem – powiedziała Pani w długich szatach, wyciągając dłoń. 
– Zarobiona jestem, przyjdź kiedy indziej? Teraz czasu brak na umieranie.

I odeszła.

No i po co się tak opierać? Ano bo trzeba swoje przeżyć, trzeba odrobić swoją lekcję. Niby nikt o tym nie wie ale każdy się zapiera rękami i nogami. 

Na przełomie roku odeszło z tego ziemskiego padołu kilka znanych mnie, lub znajomym, osób. Za to kilka dusz dostało nowe ciała. Najfajniejszy jest pół-japoński brunet, maluszek urodzony blondynowi norweskiemu. Tak miało być, nie mogło być inaczej. 

Życie na ziemi to koszmar. Dobrze się z niego wybudzić. Niech spoczywają w pokoju, tudzież niech wiodą nowe, lżejsze życie. Nie prędko będą chcieli wrócić. 

Read More

Hohoho!

Wesolych Swiat 2018 Merry Christmas!
Wesołych Świąt 2018, Merry Christmas!

The mystery of the sunken donut

She was looking into the dirty waters of river Thames, bending over bridge’s dirty racks. Her hair was falling down, being thrown all directions with the cold wind. One could not see her eyes. Only her red nose was popping up. Red as a berry. The waters did not seem to care at all. Just a gray, moving slowly, huge pile of connected closely drops. Not alone, not single. Only if she could be such a drop.

She stood back up, took a swift at her wet nose and showed her face to the cold. It was wet as well. She wouldn’t bother to touch her tear marks – she felt assured, knowing they were there – like jewels, proof of recent struggle, marks of her new wisdom.

Read More

Page 1 of 3

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén ❤️ from Bee Quality